Pora tobie do piachu, dziadu…

Pora tobie do piachu, dziadu,
a w tobie wciąż żywa zachłanność
na życie, pożerasz wzrokiem urodę
świtu i delikatną szyję nastolatki,
smakujesz dzień jakby był pierwszym od
początku świata, czujesz zapach
każdego kwiatu w zimowym ogrodzie,
upadając wielbisz ziemię i śpiewasz
hosannę skowronkom wracającym
z dalekich podróży