Piosenka z tatarem w tle

W rzeszowskim szynku blisko
Tu do serca rynku
Trzy dziewczyny jedzą tatara
To lepszy widok niż wschód słońca
Jawnogrzesznice o jedwabistych
Dłoniach podniecają mnie
Nad kuflem piwa głowa się
Kiwa i nie pozwala
Smakować mięsnego piękna
Głowa się kolebie i otwieram się
W ostatecznej potrzebie głodu
Którego nie nasycą żadne wschody
I zachody bo jak uczył lewacki poeta
Nie zjeść mięcha i pójść do piachu
To nieludzkie mówię to ja naiwny wierszokleta
Płynie miasto jak rzeka i urzeka