Pelargonia dla Eurydyki

Dzikie serca z łąk i pól płaczą
Kiedy na wygnaniu się zobaczą

Palą się kamienie i domy słońca
Nasza krucha miłość nie ma końca

Sonety spalają się nad rzeką
Jesteś pod cichych gwiazd opieką

Dążymy do wieczności
Tam jest istota wolności

Kochać siebie nie przestaniemy
Bo inaczej w samotności polegniemy

Dante poszukiwał Beatrycze
Ja znalazłem pelargonii oblicze

15. 06. 2013