Odchodzimy od kwiatów

Odchodzimy od siebie droga
ku śmierci choć niewiele
z niej rozumiemy niewiele
z siebie rozumiemy kalecząc
ręce dusze wierszy odchodzimy
od matki z domu powszechnej
starości
Odchodzimy kobieto od narodzin
kwiatów które istnieją w
wieczności nie znając
zmarszczek odchodzimy od
dotknięć które nas stwarzały
jak nasiona spragnione światła
rzek żyjąc jak gwiazdy spragnione
ptaków