Jaśniej

Szukałem
Pociłem
Smarkałem
Błądziłem
W poszukiwaniu
Jedności ciał
Piękna o smaku
Dziecinnych warg
Alkohol przepalał
Moje oczy i flaki
Aż zamilkłem
Wobec  tej jednej
Piosenki pelargonii
Zakwitłej w pokoju
Pełnym książek
Z garbem życia
Widzę jaśniej