Dysonanse dla Eurydyki

Dysonanse dla Eurydyki

Tej  i tamtej strony prawdy
Możesz nigdy nie zobaczyć
Królowo niebieskich oczu
Zasypiam z nimi pod poduszką
(znowu umierają niewinni i winni)
w twojej oślepiającej urodzie
rudowłose wrzosy śpiewają
o moim dzieciństwie na Kobylej
górze gdzie poznałem godzinę
jastrzębia pod dachem gwiazd

dalej idziesz ze mną zielona
damo bo wierna nadziejom
wierna moim depresjom
dwie drogi przy kochanym Wisłoku
Królowo swego serca
W moje ślepe dni
Jak błyskawica w środku
Zimy stulecia i nieskromne
Gorące nasze ciała
Orgazmy i umieranie
Do świtu przy głosie Cohena
Dance me w wodzie
Na ziemi niebie w oddechach
Miłość nie osądza lecz karmi
Niewyrażalnym